Przedstawiam wam wywiad z Łukaszem Rogalą. Łukasz jest Head of SEO w Agencji SEO Innova Interactive (należącej do LOANDO Group). W wywiadzie dowiecie się jak wygląda jego praca, z jakimi problemami przyszło mu się zmagać na początku kariery i w trakcie jej trwania.

Na początku prosiłbym, abyś napisał nam nieco więcej o sobie.
Powiedz proszę czym obecnie się zajmujesz, na jakim stanowisku pracujesz oraz w czym specjalizujesz się Ty i Twoja firma?

Obecnie jestem Head of SEO w rozwijającej się agencji SEO Innova Interactive. Agencja jest częścią LOANDO Group – spółki z branży finansowej.

W toku pracy nad projektami z branży fintech doszliśmy do wniosku, że warto wydzielić część naszych zasobów i zacząć realnie działać na rynku agencyjnym. Z oczywistych względów najsilniejsi czujemy się w tematach finansowych (bogaty background członków zespołu) ale pracujemy także z dużymi sklepami internetowymi w zakresie budowania ich widoczności organicznej (branże health, beauty i sport). Agencja jest moim dzieckiem – bardzo mocno wdrażam w niej wzorce oraz podejście jakie wypracowałem podczas mojej 10-letniej podróży w SEO. W swojej codziennej pracy staramy się umiejscowić SEO tak, aby rezonowało z innymi aktywnościami klientów, a nie było tylko kolejną pozycją w mediaplanie. Nasze SEO nie walczy o przetrwanie w budżetach marketingowych – stanowi oś wokół której wszystko się dzieje.

Oprócz tego stale utrzymuję moją działalność consultingową/jednoosobową działalność gospodarczą ponieważ pozwala mi ona na swobodne testy nowych rozwiązań, które mogę potem wykorzystywać w działaniach agencyjnych.

Kiedy zacząłeś aktywnie działać w SEO, na jakim stanowisku pracowałeś oraz jak długi masz staż pracy w tej dziedzinie?

Swoją przygodę z SEO zacząłem już w 2005 roku – zupełnie nieświadomie budując forum informatyczne (to był zmierzch for internetowych o czym miałem się dosyć szybko przekonać). Wtedy nie wiedziałem, że działania jakie podejmuję można nazwać pozycjonowaniem.

W 2009 roku przeprowadziłem się do Rzeszowa gdzie zacząłem szukać pracy „w biurze”. Zainspirowany książką Richarda Bransona zacząłem pracować za darmo u mojego późniejszego pracodawcy jako redaktor działu technologie w lokalnym serwisie informacyjnym. Chwilę potem otrzymałem propozycję pracy w dziale SEO agencji interaktywnej.

W tamtym okresie SEO nie było czymś wyjątkowym, sporo firm traktowało te działania jako dodatek (niczym frytki w McDonalds) do tworzonej strony internetowej. Moje pierwsze stanowisko bardziej wpisywało się w rolę administratora serwisów internetowych aniżeli klasyczna praca specjalisty SEO.

Skąd pomysł na to, aby to właśnie w tym kierunku i w tej branży rozwijać swoją karierę zawodową?

Początkowo myślałem, że SEO będzie przejściową robotą (interesowałem się szeroko rozumianym IT, sieciami komputerowymi) aniżeli przygodą na dłużej. Trochę automatów, trochę synonimów i cyk pozycja zrobiona. Ciężko było traktować tą robotę poważnie zwłaszcza, że próba wytłumaczenia czym się zajmujesz kwitowana była podsumowaniem „aha, czyli jesteś informatykiem!”.

Moją miłość do SEO zacementował update algorytmu – dokładnie pierwsza Panda w lutym 2011 roku. Wtedy tak naprawdę SEO nabrało znaczenia, ponieważ swoją pozycję straciło bardzo dużo serwisów. Rynek się oczyścił, można było zacząć poważnie walczyć.

Co tu dużo mówić – do pracy w SEO zachęciła mnie też mega społeczność która zaczęła wychodzić do szerszego grona (czyli poza forum.optymalizacja.com). W czasach Google+ byłem już całkowicie pewien, że postawiłem na właściwą branże. Pozdrawiam ekipę SEO Poland oraz uczestników pierwszych Hangoutów o SEO (#jezusmaria).

Jak wygląda Twoja praca podczas pierwszego roku Twojej kariery, a jak wygląda obecnie? Co w tym czasie zmieniło się najbardziej w sferze prywatnej i zawodowej? Z jakimi problemami zawodowymi i prywatnymi przyszło Ci się wtedy zmierzyć i jak oceniasz to przez pryzmat czasu?

Co zmieniło się w sferze prywatnej? Przytyłem. :)))))) Dodatkowo poznałem świetnych ludzi dzięki którym doszedłem do jakiegoś poziomu, bo mieli czas i ochotę odpowiadać na moje pytania lub kwestionować moje założenia (tym samym skłaniając mnie do cięższej pracy).

Podczas pierwszego roku robiłem wszystko – z racji tego, że chwilę wcześniej osiągnąłem pełnoletność starałem się spróbować maksymalnie dużej ilości rzeczy żeby móc szybko się określić czy idę w dobrym kierunku. Chętnie brałem dodatkową robotę, chętnie dłubałem w tematach których nie rozumiałem i stawiałem hipotezy, które mogłem potem swobodnie testować (w pracy albo poza nią). Obecnie nadal stawiam hipotezy, nadal testuję – ale moja praca weszła na trochę wyższy poziom – często wyznaczam kierunek, a potem korzystając z dobrodziejstwa świetnego zespołu dbam o jego realizację. Nie oznacza to jednak, że przestałem brudzić ręce – nadal pracuję operacyjnie na projektach klientów, robię audyty SEO i wdrażam zmiany na stronie (jeżeli zajdzie taka potrzeba).

Problemów nie miałem dużo – od zawsze mówiłem że nie ma problemów, są tylko wyzwania. W tamtym czasie starałem się połączyć pracę ze studiami co finalnie zaowocowało tym, że nie skończyłem studiów. 🙂 W pracy im więcej dłubałem tym więcej niejasności znajdowałem. Zadawałem coraz więcej pytań na które nie otrzymywałem odpowiedzi. Trochę mnie to frustrowało co dodatkowo budowało napięcie. Z perspektywy czasu uważam, że mogłem wtedy trochę odpuszczać i skupiać się na zbieraniu informacji w innych miejscach niż tylko w firmie, w której pracowałem.

Czy myślałeś kiedyś o zmianie branży z SEO na inną? Jeśli tak, to co spowodowało takie wątpliwości, jak sobie z tym poradziłeś i dlaczego zostałeś?

Na samym początku zastanawiałem się czy SEO jest czymś na czym warto budować fundamenty dorosłego życia. Zazdrościłem znajomym, że mają pracę w której mogą „dotknąć” efektów, mogą jasno określić jaką akcję wywoła każda reakcja itd.

Zostałem dzięki kolejnym aktualizacjom algorytmu – okazało się, że wszyscy są ślepi, i wszyscy walczymy o wysokie pozycje, nie wiedząc za bardzo jak dokładnie działa algorytm. Zachęciło mnie to bo widziałem, że podejście do SEO na rynku się zmieniło – firmy chcą testować, firmy chcą się uczyć. Dlatego zostałem i zarejestrowałem domenę z nazwiskiem w adresie.

Bałem się też, że nie znajdę drugiej takiej społeczności afterparty jak w branży SEO. 😉

Co najbardziej cieszy Cię w Twojej pracy, a co przyprawia Cię o ból głowy?

Z pracy cieszą mnie efekty tego co robimy. Mam przyjemność współpracować z ludźmi którzy są gotowi testować najbardziej nieoczywiste hipotezy co dodatkowo motywuje mnie do rozwoju i kwestionowania własnych założeń.

O ból głowy przyprawiają mnie dwie rzeczy:

  1. Papiery – czyli kwestie administracyjne z którymi musze się też trochę bawić.
  2. Wdrożenia zmian SEO przez niektóre zespoły developerskie.

Czy w całej swojej karierze praktykowałeś pracę zdalną? Co sądzisz o tej formie pracy? Jeśli możesz wskaż jej największą wadę i zaletę według Ciebie.

Tak! Pracowałem zdalnie dosyć długo. To świetna sprawa jeżeli potrafisz zadbać o maksymalne skupienie w domu. W moim przypadku nie sprawdziło się chodzenie do kawiarni w celu popracowania (chyba, że chodzi tylko o pisanie maili) więc wynajmowałem biurko od kolegów z zaprzyjaźnionej agencji.

Największą zaletą jest elastyczność. Jeżeli jesteś w stanie dogadać się z szefem nie na dyżury przy komputerze, ale na rozliczanie za dostarczony rezultat w konkretnym terminie to masz wtedy do dyspozycji cały dzień na pracę.

Wada? Często nie siedząc w biurze ulegamy rozkojarzeniom – tutaj Facebook, tam telefon, a może jeszcze obejrzę coś na YT itd.

W związku z tym najlepiej pracować w modelu mieszanym, za to zadbać o możliwość nieograniczonej ilości dni pracy zdalnej. Taka kombinacja zapewnia zaspokojenie wszystkich potrzeb zarówno zawodowych jak i społecznych (serio, po roku pracy w domu zaczyna Ci brakować small talków na openspace w biurze).

Jaką formę dnia pracy preferujesz? Czy jest to raczej 8 godzinny dzień pracy czy w zwyczaju masz nieco bardziej elastyczne podejście do godzin pracy?

Nie mam określonego tego na sztywno. Zazwyczaj sprawy miękkie (spotkania, maile, calle, statusy) robię rano (przed 12:00), a tematy cięższe wymagające większego zaangażowania popołudniami. Jestem raczej pracoholikiem z wyboru – lubię robić sobie maratony gdzie przez tydzień albo dwa tygodnie cisnę z tematami do nocy, a potem wrzucam na luz i normalnieję.

Nigdy nie zdarzyło mi się jednak wyjść z pracy wcześniej niż o 18:30, a jeżeli robię coś w ciągu dnia co odcina mnie od pracy to naturalnie odczuwam potrzebę odrobienia tego czasu później.

Jak radzisz sobie z dużą ilością pracy, zadań oraz prowadzeniem firmy? Co poradzisz osobom startującym w SEO lub zaczynającym prowadzić własną działalność?

Nie uchodzę tutaj za autorytet i nadal popełniam masę błędów. Jeżeli dopiero startujesz w SEO to nie zakładaj firmy tylko idź na etat – zarabiaj nawet najniższą krajową, chłoń maksimum wiedzy i potem próbuj awansować w strukturach firmy. Jeżeli decydujesz się już na własną firmę to tak szybko jak to możliwe wprowadzaj procesy. Wiem, że brzmi to strasznie rutynowo ale mając dobrą checklistę wszystkiego co robisz (i na każdą okazję) możesz oszczędzić bardzo dużo czasu w przyszłości.

Przydatna umiejętność – której jeszcze do końca nie opanowałem – to delegowanie zadań i obowiązków. Im szybciej się tego nauczycie tym spokojniej będziecie spać w nocy.

Co sądzisz o nadgodzinach i jakie masz do nich podejście? Czy zdarza Ci się obecnie pracować więcej niż 40 godzin tygodniowo? Czy zdarzało Ci się to na początku Twojej kariery?

Na początku mojej przygody w SEO mógłbym właściwie spać w biurze. 😉 W pracy byłem o 08:00, a wychodziłem czasami o 21:00. Poniekąd przyczyną tego jest mój perfekcjonizm i zamiłowanie do dłubania. Jak już mnie jakiś temat pochłonie to siedzę dopóki nie dojdę do cieszącego mnie rozwiązania. Niestety w SEO jest zawsze coś co można zrobić lepiej. 🙂

Szczyt nadgodzin osiągnąłem pracując zdalnie – w końcu byłem cały czas online. Zdarza mi się pracować więcej niż 40 godzin tygodniowo ale nie mam o to żalu do nikogo. Lubię swoją pracę więc robię co do mnie należy. Nadgodziny potrafią też człowieka dużo nauczyć – np. lepszego estymowania czasu pracy oraz szacowania deadline’ów. Jeżeli parę razy zarwiesz wieczór i weekend to szybko nauczysz się jakie założenia czynić żeby więcej tego błędu nie powtórzyć.

Co sprawiało Ci największe problemy podczas początków Twojej pracy w branży?

SEO jest specyficzne. Można bardzo łatwo zacząć je robić, ale szybko pewne braki webowe zaczynają doskwierać – zwłaszcza jeśli masz pracować z developerami. Wtedy brak dostatecznej wiedzy na temat HTML/CSS/JS (i nie tylko) automatycznie stawia Cię na niższej pozycji w rozmowie. To był chyba mój największy problem na początku – ciekawe koncepcje ciężko było mi przekuć na język osoby, która będzie to wdrażać.

Jaki jest największy problem, z którym musisz mierzyć się na obecnym etapie kariery zawodowej?

Chyba największym problemem z jakim muszą się mierzyć wszyscy specjaliści w naszej branży to zmiana roli SEO w torcie marketingowym naszych klientów. Stare wskaźniki efektywności przestają mieć sens, nowe technologie wdzierają się szturmem do działań i stron klientów. Do tego dochodzi duże zagęszczenie rynku agencjami i specjalistami SEO działającymi jako freelancerzy. Dużym wyzwaniem jest znaleźć sobie miejsce w świecie, gdzie ciągle ktoś oferuje SEO w cenie 1 złoty za 3 miesiące. SEO nie jest już tylko grą o wysokie pozycje – w grę wchodzą realne przychody dla Nas i Naszych klientów.

Cały czas walczę też z optymalizacją procesów, które zawsze były trochę w powijakach.

Czy mając wiedzę i doświadczenie, które posiadasz w chwili obecnej – ponownie zdecydowałbyś się na pracę w branży SEO, czy jednak byłoby to coś innego?

Zdecydowanie. Nie żałuję ani jednej decyzji jaką podjąłem w przeszłości na temat pracy w SEO. Jedyne na co bym mocniej postawił od samego początku to analityka i Excel. 😉

Jakie masz hobby, co robisz w wolnym czasie (o ile go posiadasz) :)?

Odpowiedź na pytania zawarte w tym wywiadzie piszę 11 listopada. Także czasu na konkretne hobby jak widać nie mam. Lubię od czasu do czasu pograć w coś na komputerze – głównie strzelanki. Obecnie ogrywam nowe Call of Duty: Modern Warfare. Jeśli chcecie się zmierzyć to dajcie znać.

Dobra rada na sam koniec – jak według Ciebie efektywnie podnosić swoje kwalifikacje w SEO?

Jeżeli dopiero zaczynasz przygodę w SEO to najlepiej przeczytać wszystkie materiały na temat SEO jakie są i zadawać ogromne ilości pytań. Najlepiej kupić sobie nawet pakiet konsultacji u specjalisty SEO i męczyć go na każdy możliwy temat.

Jeżeli już trochę doświadczenia w SEO masz to dobrym pomysłem jest wymyślać nowe hipotezy i cały czas je testować, a także obserwować działania dużych zawodników lub serwisów które bardzo szybko budują swoją widoczność.

No i śledzić branżowe grupy na Facebooku, np. grupę seowcy. 😉 https://www.facebook.com/groups/seowcy/

Wywiadu udzielił:

Łukasz Rogala

Łukasz Rogala – Head of SEO w agencji SEOInnova Interactive

THANK YOU!
If you have any questions in the meantime, please contact help@majestic.com
You have successfully registered for a Majestic Demo. A Customer Advisor will contact you shortly to schedule a suitable time to connect.